Cześć,
Jestem Monika i razem i moim mężem Krzysztofem postanowiliśmy opowiedzieć wam naszą drogę do realizacji marzeń…
Na początku opowiem wam o nas kilka słów, abyście trochę nas poznali. Mam 30 lat i z wykształcenia jestem pedagogiem specjalnym, magistrem resocjalizacji, a mój mąż jest 35-letnim, najlepszym budowlańcem na świecie 🙂 serio.

Największym celem mojego męża od zawsze była budowa domu, marzył o tym jeszcze zanim się poznaliśmy.
Kiedy zostaliśmy parą, szybko to marzenie stało się również moim. Przez kilka lat głośno o tym rozmawialiśmy, jednak perspektywa wieloletniego związku z bankiem była dla nas przerażająca. Po wielu rozmowach i przemyśleniach, w końcu podjęliśmy decyzję o wyjeździe za granicę, aby w szybszym tempie zarobić pieniądze na postawienie domu, tym samym uniknąć kredytu na kilkadziesiąt lat.

Byłam dopiero po studiach, nie miałam żadnej poważnej pracy na etat,  którą ciężko by było zostawić. Mój mąż pracował w zawodzie i całkiem nie źle sobie radził, miał swoich klientów i ciągle dochodzili nowi. Pracował jednak sam, nie zatrudniał nikogo do pomocy, nie był za nikogo odpowiedzialny, więc mógł dokończyć swoje projekty, spakować się i wyjechać. Nie mieliśmy dzieci (nadal nie mamy), więc nic nie stało na przeszkodzie.
W początkowym założeniu miał to być rok lub dwa lata, jednak rzeczywistość okazała się trudniejsza i bardziej skomplikowana niż myśleliśmy… Niestety nikt tutaj nie rozdaje pieniędzy na ulicy, trzeba je ciężką pracą zarobić, a dodatkowo utrzymanie jest bardzo drogie.
W Anglii mieszkamy już 6 lat, a nasz dom… jest, stoi, ale jeszcze długa droga, zanim w nim zamieszkamy.

Od dawna śledzę wiele wnętrzarskich blogów i zaraziłam się tym tematem. Od kiedy poczyniliśmy pierwsze kroki do wybudowania domu, ten temat bardzo mnie pochłonął. Postanowiłam, że też stworzę takie miejsce, gdzie trochę o tym poopowiadam. Może znajdzie się ktoś, kto zechce poczytać, a może nawet wymienimy się doświadczeniem.  Jak nie, to będę miała pamiątkę w postaci rozszerzonego dziennika budowy 🙂

Budowa domu i aranżacja wnętrz to temat rzeka myślę, że wątki do postów prędko się nie skończą.

Jeśli to czytasz to zostaw po sobie ślad w komentarzu będzie mi miło 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.