Nareszcie przyszedł czas przykryć te gołe mury i przybliżyć trochę dom do etapu wykończeniówki. To już prawie ostatni etap, kiedy na budowie pracuje ekipa z „zewnątrz”. Zostanie jeszcze tylko hydraulika i posadzki. Wszystkie pozostałe prace typu podłogi, łazienki, malowanie, czy montowanie kuchni  będzie robił najlepszy i najdokładniejszy fachowiec, mój mąż z moją pomocą oczywiście. Nie możemy się już tego doczekać. Jak do tej pory do kilku etapów musieliśmy wynajmować firmy i nie zbyt fajnie się to kończyło… porysowane okna, czy chudziak wynoszony na butach z domu, ponieważ więcej w nim piasku niż cementu. No ale do rzeczy teraz pora na tynkowanie ścian.

Zdecydowaliśmy się na tynki gipsowe maszynowe Knauf 75 w większości pomieszczeń. Wiem, że zdania na ten temat są podzielone i z reguły każdy chwali to, co sam wybrał. My zdecydowaliśmy się na nie, ponieważ pozwalają uzyskać gładką powierzchnię ścian i sufitów bez potrzeby dodatkowego stosowania gładzi, a to pozwala sporo zaoszczędzić. Dodatkowo są bardziej przyjazne dla człowieka, trzymają wilgoć i oddają ją kiedy w pomieszczeniu jest zbyt sucho oraz mniej przepuszczają zimno.  W razie uszkodzeń można je bez problemu zaszpachlować.

Tynki cementowo- wapienne położymy w łazienkach- ponieważ są bardziej odporne na wilgoć oraz w  garażu- z uwagi na to, że są mniej podatne na uszkodzenia mechaniczne, co w przypadku garażu może przydarzać się znacznie częściej.

Trafili nam się naprawę dobrzy tynkarze.  Znaleźć takich to dla nas był nie lada wyczyn. Ekipy szukaliśmy z ogłoszeń w internecie, będąc już w Wielkiej Brytanii. Ponieważ od sześciu lat nie mieszkamy w Polsce, mój mąż wypadł z rynku i siłą rzeczy nie zna wszystkich tynkarzy. Ci, do których dzwoniliśmy z polecenia, mieli terminy zaklepane na rok do przodu. My nie mieliśmy tyle czasu, żeby czekać. Ponieważ do Polski jeździmy dwa razy do roku i podczas pobytu chcemy zawsze zrobić najwięcej jak się da, nie mogliśmy pozwolić sobie na tyle opóźnienia.

Ostatecznie namiary na naszą ekipę dostaliśmy od firmy, z którą już wcześniej byliśmy umówieni na posadzki. Zaczęli prace jeszcze pod naszą nie obecność więc czekała na nas miła niespodzianka po przyjeździe.  Cieszymy się bardzo, tynki położone, zobaczcie różnice poniżej, teraz możemy zająć się hydrauliką. Jeśli jesteście ciekawi ile nas to kosztowało to proszę:

Tynki gipsowe
  • z materiałem 1m2/ 22 zł  (ceny różnych firm wahają się nawet do 28 zł )
  • bez materiału 1m2/ 11 zł

Jeżeli ekipa od tynkowania wyprowadzi wam ściany naprawdę gładko i zrezygnujecie z gładzi szpachlowej można sporo zaoszczędzić. W naszym regionie jest to około 25 zł za m2.

Jak można zauważyć mamy już doprowadzoną wodę. Naszym zadaniem będzie teraz rozłożenie styropianu i przygotowanie posadzki pod ogrzewanie podłogowe.

 

tynki gipsowe
tynki gipsowe- korytarz
tynki gipsowe- pokój
tynki gipsowe- pokój
tynki gipsowe- salon
tynki gipsowe- salon
tynki gipsowe
tynki gipsowe
tynki gipsowe- spiżarka
tynki gipsowe- spiżarka

2 Replies to “Tynki wewnętrzne- tynki gipsowe w naszym domu”

  1. Wszystko Super 😉 wierzę że się bardzo cieszysz; ) My ja narzeczonym jesteśmy na etapie stan surowy zamknięty. Na zimę ospuszczamy niech mury pooddychaja 😉 marzec lub kwiecień ruszymy z prądem A potem tynki 😉 pozdrawiam

  2. Wszystko Super 😉 wierzę że się bardzo cieszysz; ) ja z narzeczonym jesteśmy na etapie stan surowy zamknięty. Na zimę odpuszczamy niech mury pooddychaja 😉 marzec lub kwiecień ruszymy z prądem A potem tynki 😉 pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.