Wybór projektu był tym, od czego zaczęliśmy. W sumie trochę nie po kolei, bo logiczniej byłoby zacząć od znalezienia działki. Jednak nas bardziej interesowało, w jakim domu będziemy mieszkać, a działkę się już odpowiednią znajdzie 🙂 Podczas jednego z pobytów w Polsce kupiliśmy kilkanaście katalogów z gotowymi projektami i spędzaliśmy długie godziny, żeby wszystkie obejrzeć.

Na początku mieliśmy dylemat, na co zwrócić uwagę?  czym się sugerować ? bryłą budynku, tarasem, ilością pokoi czy może łazienek? Jest to nie mały koszt więc, musi być naprawdę dobrze przemyślany no i  nie tylko „ładny”. Między innymi trzeba zastanowić się czy chcemy, aby słońce budziło nas przez okno sypialni,  czy raczej towarzyszyło nam przy porannej kawie na tarasie. Propozycji projektów jest ogrom, na rynku pewnie kilkanaście tysięcy. Z roku na rok wybór jest coraz większy, firmy prześcigają się w ich tworzeniu : jednorodzinne, szeregowe, piętrowe, parterowe, bliźniaki… Z tego, co słyszałam kiedyś wiele wiele lat temu było kilka projektów domów (a nawet jeden na całą wioskę) i ludzie podawali go sobie po kolei, stawiając kolejne budynki.

Należy również pomyśleć, czy chcemy projekt gotowy z katalogu, ewentualnie lekko pod siebie zmieniony, czy mamy na tyle sprecyzowane wyobrażenie domu, że zdecydujemy się na zlecenie jego wykonania firmie.

Szczerze mówiąc, my nie braliśmy nawet pod uwagę projektu indywidualnego. Z tego, co wiem taki projekt jest o wiele droższy. Na tamtą chwilę nie miałam pojęcia, jaki układ domu byłby najbardziej funkcjonalny więc katalogi z gotowymi projektami były dobrym rozwiązaniem, aby zorientować się w możliwościach.

Po przejrzeniu kilku z nich byłam załamana ponieważ żaden projekt nie spowodował motylków w brzuchu…
Na początku podobała nam się projekt Majka  z firmy Archeton, był śliczny przytulny, dość klasycznie podzielony na strefę dzienną oraz sypialnianą. Dodatkowo miał wykusz, w którym oczami wyobraźni widziałam okrągły stów i krzesła. Jednak cały czas nie czuliśmy zachwytu nad tym projektem, raczej coś w rodzaju „jest ok” …

zdjęcie projektu domu Majka
projekt domu Majka

 

Pokazaliśmy Majkę znajomym i rodzinie i wszyscy mówili „ładny”… jednak nikt nie wykazywał jakiejś przesadnej sympatii nad tym projektem. Pewnego dnia nasz znajmy, zasugerował, żebyśmy może pomyśleli o domu parterowym… ( dodam, że również jest budowlańcem). Zaczął wymieniać zalety domu jednokondygnacyjnego, np. to, że

  • brak schodów w przypadku małych dzieci jest dużą zaletą,
  • brak schodów jest zaletą również „na starość „
  • budowa domu parterowego jest znacznie szybsza oraz łatwiejsza w realizacji,
  • wygodniej się po nim poruszać, a przestrzeń wydaje się większa.
  • jest bezpieczny

Argumenty naszego kolegi dały nam do myślenia i zaczęliśmy zastanawiać się nad tym od nowa… Ok, następuje zmiana decyzji i zaczynamy przeglądać katalogi jeszcze raz…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.